Pokazywanie postów oznaczonych etykietą UJ. Pokaż wszystkie posty

Moje miejsca w Krakowie



2 lata w Krakowie minęły mi dosłownie jak  tydzień. Moje studia magisterskie dobiegły końca.
Kiedy to się wszystko stało? Przecież dopiero co byłam zawieźć dokumenty! Ehh.
 Będzie mi brakować zjazdów, ponieważ na UJ poznałam naprawdę ciekawych i wartościowych ludzi z którymi nie da się nudzić i na których można liczyć ( K - to głównie do Ciebie ;)) .   
Oprócz studiowania miałam przyjemność po owym Kraku pochodzić i pozwiedzać, swoje wypić oraz coś przekąsić ;) 
Przedstawiam Wam swoją listę miejsc, do których koniecznie trzeba zajrzeć będąc w dawnej stolycy Polski

1. Zapiekanki na Kazimierzu ( okrąglak)
 (Królewskie)

Znajdują się na Kazimierzu. Koniecznie trzeba tam zajrzeć, ponieważ są obłędnie pyszne!




 2.  Kazimierz
Warto udać się tam na spacer i poczuć jego klimat. Bez porównania do Rynku.
 Dawne królewskie miasto, którego częścią stała się w średniowieczu dzielnica żydowska. Miejsce o niezwykłej atmosferze i historii, pełne urokliwych kawiarenek, barwnych uliczek i tajemniczych zaułków.



3.  Kładka Bernatka
Będąc już na Kazimierzu i jego okolicach pora przespacerować się Kładką Bernatką (pisałam o niej o TU) Nie tylko zakochani. Miejsce ma swój urok i ładne widoki.  
(p.s. szukałam, ale nie znalazłam pająków o których jest tam tak głośno)



4. Zakrzówek
Brzuszki pełne, po spacerze pora na totalny relaks. Jeśli relaks to tylko na Zakrzówku
 ( pełna relacja - -> KLIK
 

5.  Podgórze 
Jest to dzielnica po drugiej stronie Wisły. Nie odkryła go jeszcze masowa turystyka, nie zadeptują weekendowi wycieczkowicze.
Do zwiedzenia na Podgórzu został mi już tylko kopiec Kraka i jego panorama na Kraków. 
 




A jakie są Wasze miejscówki ? 
Czy coś przeoczyłam ??

Jak to z tą sesją w UE bywa...

 

Nawiązując do dzisiejszego wpisu:

                                                

Jako dzielna, nieustraszona studentka - sesję zamykam w ostatnich możliwych terminach (ważne ze zamykam!). I tym razem się udało. Mogę się już spokojnie wyspać bez żadnych wyrzutów sumienia.
UJ - jak każda polska uczelnia daje konkretne terminy których należy się trzymać. Egzaminy bywają trudne, wykładowcy natomiast nie zawsze są pozytywnie nastawieni. Statystycznie do zaliczenia potrzeba 60% poprawności na egzaminie.
Dużo?
Okazuje się, że nie ! Oczywiście w porównaniu do Czech - tam aby zdać przedmiot należy uzyskać 70% a niekiedy nawet 75%!
Dużym zaskoczeniem była dla mnie informacja o skali punktowej we Francji. Najniższa to 1 a najwyższa... 20!Zazwyczaj ocena pozytywna wynosi powyżej 10.  Egzaminy poprawkowe zdaję się tylko w lipcu. Średni procent do uzyskania zaliczenia to 50.  Moim zdaniem nic nie przebije ich matury - z prawie każdego przedmiotu...
Nie lada wyzwanie czeka na studentów z Hiszpanii! sesja poprawkowa z zimy jest połączona z sesją poprawkową z lata. Niby dłużej wolnego ale później trzeba wkuć nie tylko materiał z bieżącego semestru ale ten już dawno zapomniany daje o sobie znać.   Zdany egzamin oznacza nota powyżej 4,9.Maksimum to 10.
Sporą zagwozdkę dla studentów zagranicznych może zrobić nota ocen stosowana w Niemczech. Najlepszą oceną jest 1 a najgorszą 5.  Po sesji studenci mają dużą labę przez 1,5 miesiąca - aż do kwietnia!
A teraz coś na rozluźnienie ;)










Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.