Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktywność. Pokaż wszystkie posty

Zimą też się da :)

Jak już wspomniałam w poprzednim poście - w zimie zdarza mi się jeździć rowerem. Oczywiście nie robię tego, kiedy sypie intensywny śnieg, wieje srogi mróz i jest nie za ciekawie.  Rowerem poruszam się powyżej 0 st. przy "bezwietrznej"  (adekwatnej do "normalnych" warunków kieleckich :) ) pogodzie.



Jak zabezpieczam swoją skórę podczas takiej zimowej przejażdżki ?


Na twarz nakładam ochronny krem tworzący barierę, która sprawia, że wiele zagrożeń nawet nie dotrze do mojej skóry.  Skład takiego kremu powinien być bogatszy niż w przypadku kosmetyku na lato – może nawet być o formule lekko natłuszczającej. Ja w zimie używam klasycznego niebieskiego Nivea. Moja skóra jest odpowiednio zabezpieczona i odżywiona.

Na usta stosuję ochronną pomadkę przeznaczoną na sezon zimowy.

Mimo, iż zakładam ciepłe rękawice - przed wyjściem zawsze stosuję krem do rąk.
 Podobnie jak w przypadku tego do twarzy, kiedy na zewnątrz panuje mróz, powinien on raczej natłuszczać niż nawilżać. 
To tyle w temacie mojego dbania o cerę i skórę. Teraz czas na resztę.

Nie ma opcji aby wyjść bez bielizny termoaktywnej. Inteligentny podkoszulek i kalesonki pod spodniami to obowiązek.  Spodnie - wygodne, ciepłe, nie krępujące ruchów. 
Rękawiczki - nie ma chyba nic gorszego niż skostniałe paluszki !  Ajć!
Szalik !!!!
Albo to: 


Czapka - to chyba bardziej oczywiste niż rękawice :)

Oraz pozytywne  nastawienie :)











2015 aktywnie czyli co gdzie i jak ... cz.1 -rowerowo

Co szykuje 2015 rok ?
Na pewno DUUŻO wypraw rowerowych. 
Nie tylko te regionalne będą miały miejsce.  W 2015 z racji dość okrojonego urlopu który przypada na nowego pracownika w firmie na pewno wybiorę się w trasy weekendowe, z zahaczeniem o jeden - max 2 dni na tygodniu.  Na pewno spotkacie mnie na wydarzeniu  "Dookoła Tatr" które organizuje Ogólnopolski Klub 80 Rowerów.
Okrążenie Tatr to nie lada gratka. Wyprawy rowerowe w Tatry to 210 km pokonane w 3 dni. Mogłoby się wydawać, że to nic szczególnego. Jednak suma przewyższeń wyprawy rowerowej to bagatela 2300 m. To tak jakby wyjechać z poziomu Bałtyku na Świnicę. Warto podjąć wyzwanie, aby pokochać Tatry coraz bardziej z każdym przemierzonym kilometrem. Podczas tej rowerowej wyprawy poznamy cztery krainy geograficzne: Podhale, Orawę, Spisz i Liptów. Większa część trasy przebiega przez Słowację. Proponujemy Państwu podczas wyprawy skorzystanie również z basenów termalnych, z których słyną te rejony. W naszej ofercie znajdziecie dwie opcje: pierwszą w 100% asfaltową, jak również drugą z elementami terenu

Wycieczka kosztuje od 300 do 380 zł w zależności, czy jesteś oficjalnym klubowiczem, oraz do kiedy zapłacisz. Terminów przypada wiele - na każdy miesiąc znajdzie się długi weekend rowerowego jeżdżenia  (czwartek -niedziela)

Terminy wyjazdów:
21.05 – 24.05.2015 (100 % asfalt)
04.06 – 07.06.2015 (80 % asfalt)
09.07 – 12.07.2015 (100 % asfalt)
30.07 – 02.08.2015 (80 % asfalt)
20.08 – 23.08.2015 (80 % asfalt)
03.09 – 06.09.2015 (100 % asfalt)
               W 2015 zapewne uderzę również w Biesy  oraz zwiedzę Polskę wschodnią. Standardowo nie mogę zawieźć małopolski i tam również się pojawię (tak tak Basiu, szykujcie się ;)) Na więcej wypraw chyba nie wystarczy mi już urlopu.  
Ogólnopolski Klub 80 rowerów przygotował naprawdę bogatą ofertę wyjazdową od wycieczek "rekreacyjnych" (zależy co kto rozumie pod tym pojęciem) po te bardzo wymagające. 
Co znalazło się w propozycji na 2015? 
- DOLOMITY -

trasa podzielona została na raj dla MTB oraz rekreacyjną jazdę dla osób o innych poglądach rowerowych,  cena do 1800 zł oficjalnych wydatków, czerwiec/lipiec bądź sierpień. 27.06 – 05.07.2015 lub 22.08 – 30.08.2015 Cały opis trasy znajdziecie >>> T U T A J <<<   



- KORSYKA 
To nasza ulubiona wyspa na rower. Jest na niej wszystko. Jest słońce, piękne morze, gaje oliwne, trasa szlakiem winnic. Jest idealne miejsce na tygodniowy wypad. Na wyspie czas biegnie swoim tempem. Jest możliwość skosztowania lokalnego wina, lokalnych serów od okolicznych górali. Czterogodzinny rejs jest sam w sobie przyjemnością.
cena do 2600 zł oficjalnych wydatków.
  Terminy wyjazdów  
30.04.2015 – 10.05.2015 
lub 
20.08.2015 – 30.08.2015                >>>KLIK<<<



LIZBONA, SANTIAGO -
 trasa bardzo wymagająca, dla rowerów MTB i zdecydowanej kondycji. 
koszt : 2500 zł. 
Termin wyjazdu:
12.06 – 23.06.2015
04.09 – 15.09.2015  
Szczegóły --->  >>>KLIK<<<



MADERA 
8 dni – wyspa wiecznej wiosny – raj MTB – oferta dla wytrwałych
Cena 2600zł standard, Terminy wyjazdu : 11.04 – 19.04.2015





Wyprawa szlakiem R-10 Elbląg-Kaliningrad-Ryga-Tallin
14 dni – 970 km –  Szlak Eurovelo R-10 – Rosja-Litwa-Łotwa-Estonia – 870 m przewyższeń
Cena 1700zł standard   - szczegóły u tu: >>>KLIK<<<


Basen? ZDECYDOWANE TAK!

 
Dlaczego tak bardzo go uwielbiam?
Po pierwsze i najważniejsze - daje mi ogrom szczęścia i wyciszenia po ciężkim dniu. 
Najlepiej pływa mi się rano przed obowiązkami. Nastraja mnie to niesamowicie i w ciągu dnia daje poczucie, że dziś zrobiłam dla siebie coś wyjątkowego.
 
Co jeszcze mnie przekonało?

No dobra - idę na łatwiznę  - najłatwiej schudnąć na basenie! Dlaczego? Ponieważ podczas pływania (obojętnie jak i jakim stylem) pracuje najwięcej rodzajów mięśni - a to  wpływa na ich przyrost przy równoczesnym spalaniu dużej ilości energii. Dodatkowo, organizm człowieka spala zbędne kalorie w procesie dostosowania temperatury ciała w wodzie. Więc od dziś po słowach "cholera jak zimno!" nie zniechęcamy się ;) Wystarczy systematycznie pływać przez 30 - 40 minut.


Mam problemy ze stawami - a podczas pływania ich nie obciążam i nie czuje później bólu oraz nie boje się, że je uszkodzę. 

Kiedyś bardzo często chorowałam. Odkąd zaczęłam regularnie pływać wzmocniłam swoją obronę immunologiczną organizmu, dzięki czemu jestem bardziej odporna.

Co kocham oprócz samego pływania?  Bicze wodne, rury, saunę i maaaaasę zabawy!

  Basen - a w szczególności Aquapark to dobre miejsce na randkę ;-)





 zdjęcia pochodzą ze strony www.parkwodny.pl


           

Za co kocham wiosnę?



Sezon na rower już daaawno otwarty!
Odkąd wylądowałam na bezrobociu - w pełni mogę oddawać się przyjemności jeżdżenia. Codziennie poszerzam swoją trasę o kolejne kilometry.
Ciężko jest zacząć od razu po zimie.Mimo, iż chodzę na zumbę i basen - wyczyny rowerowe odczułam dotkliwie. Myślę, że główną przyczyną był brak rozgrzewki przed wyruszeniem w nieznane.
Są jednak rzeczy o których nie wolno zapomnieć:
  • - Sprawdzenie hamulców. To podstawa. byłam świadkiem, gdzie rowerzystka nie wyhamowała przed samochodem i wpadła na jego bagażnik ze sporym impetem. 
  • - Koła/opony - kto z nas chciałby zaprzestać jazdy z powodu kapcia bądź męczyć się z niedopompowanym kołem?  a uwierzcie mi - jeździ się okropnie.Wraca pieszo jeszcze gorzej.
  • - ODBLASKI i lampki. bezpieczeństwo to podstawa. Postawcie się teraz na miejscu kierowcy samochodu który Was zauważa z dużym opóźnieniem tylko dlatego, że brakuje tak ważnego elementu (niestety jest to cały czas nagminne na polskich drogach) 
  • - Odzież odblaskowa/kolorowa to nie obciach! To oznaka osób myślących i przewidujących. Bardzo cenię mądrych ludzi 
 

Kocham rower za to, że to zaraz po basenie idealny sposób na odstresowanie się. Nie dość, że wrócę pozytywnie zmęczona - zachowam nienaganną sylwetkę (wysmukla łydki i napina uda, wzmacnia biodra, mięśnie grzbietu i brzucha. Sprawia, że zwiotczałe mięśnie napinają się. Podczas jazdy na rowerze pracują także mięśnie grzbietu i rąk, gimnastykuje się kręgosłup. Pedałowanie zmniejsza też ryzyko wystąpienia żylaków na nogach) zaoszczędzę kasę na biletach oraz nie będę stała w korkach.










A na koniec :
Dania i jej trasy rowerowe <marzy sie>





Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.