Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kopenhaga. Pokaż wszystkie posty

Christiania – małą stolicą miękkich narkotyków? (Kopenhagi - ciąg dalszy)



Christiania-grafitti.jpg


Jest to dość specyficzna dzielnica w Kopenhadze. Duńskie władze nadały jej mieszkańcom legalny status niezależnej społeczności. Mają swoje podatki i prawa.
Odradzam fotografowanie bez wcześniejszego zapytania o zgodę. Bardzo nie podoba się to tutejszym mieszkańcom. Można nawet stracić aparat.  
Nie wolno również poruszać się tam samochodem. Mieszkańcy wprowadzili zakaz. Zasypują kamieniami wjazd do dzielnicy przez co karetki mają utrudniony dostęp!
 Moje pierwsze nasuwające się wspomnienia? Graffiti,  jedno wielkie piękne graffiti oraz kolorowe, śmieszne domy, niektóre w bardzo ciekawych kształtach 
Dobrych parę lat przed moich nawiedzeniem Danii  w dzielnicy tej można było kupić całą masę miękkich narkotyków na przydrożnych kramach.  Całkowicie legalnie - tylko w Christianie. Teraz kramiki spotkać można sporadycznie.
Mieszkańcy określili się , iż mieszkają w wolnym mieście- może stąd domy bez numerów.
Jeśli lubicie niestereotypowe dzielnice i chcecie poznać inną kulturę, dosyć specyficzną będąc w Kopenhadze- koniecznie zajrzyjcie do Christianii 
P.S. nie biegajcie- możecie w ten sposób zostać wzięci za policjantów lub złodziei. 

christiania-02-640x426.jpg

Duńskie wspomnienia




Kopenhaga turystycznie 
Dziś uraczę Was moimi wspomnieniami z 1 dniowego pobytu w Danii, a dokładniej w Kopenhadze.  To było kilka lat temu w wakacje. Wybrałam się tam z bratem i 2 koleżankami. Niestety nie udało nam się poznać Danii od tej nocnej – rozrywkowej strony, ponieważ musieliśmy ruszać w dalsze tournee. 

W 1989 roku Dania była pierwszym krajem w Europie, który przyznał parom homoseksualnym takie same prawa, jak heteroseksualnym. Również prawa adopcyjne dla tych par są bardziej liberalne niż w innych państwach.
Swoją drogą już lepiej mieć 2 kochające mamusie niż przemoc patologię i inne dewiacje które skutecznie zniszczą życie już na dzień dobry.
P.S. Nie mylmy homoseksualizmu z pedofilią. To dwa różne pojęcia –głupi stereotyp który powstał z niewiedzy i strachu przed czymś „innym”.

Przenieśmy się teraz do samego centrum.
Spacerując po deptaku "Strøget" zostałyśmy z koleżanką zaczepione słowami „witam rodaczki” – po polsku. Owy pan sprzedawał jakieś skaczące pajacyki na ulicy. Po chwili pogawędki okazało się, iż mieszka tam tak długo, że rozpoznaje Polaków po urodzie słowiańskiej. Kilka razy krzyknął do przechodzących par „ dzień dobry” i one z wielkim zdziwieniem - szokiem odpowiadały 

Syrenka – obowiązkowe miejsce do odhaczenia. Podobno trzeba ją złapać za pierś aby to przyniosło szczęście. Nie wiem, nie łapałam i w zabobony nie wierze. 
Tutejszy mieszkaniec głosił, iż jakiś szaleniec kilkakrotnie atakował ją siekierą. Głowę i ręce. Biedaczka

syrenka.jpg


Zakochałam się w NYHAVN. W dzielnicy tej mieszkał sam Hans Christian Andersen. Piękne malownicze kamieniczki, oraz możliwość popłynięcia statkiem po porcie i kanałach dają niesamowity urok. Mają „to coś” w sobie.

kopenhaga.jpg

Jak wspominam zasłyszany ojczysty język duński? Wsadźcie sobie gorącego kartofelka do buzi i próbujcie mówić po angielsku  ot szybki kurs duńskiego dla opornych 

Na koniec dodam, iż rowerzysta ma tutaj najwięcej do gadania. W razie wypadku to jego zdanie jest najważniejsze. Rowery są WSZĘDZIE. Duńczycy mają ogromną sieć dróg rowerowych- w sumie tyle samo ile dróg normalnych.
Swój pobyt tam wspominam miło, ale bardzo krótko. Chętnie wyskoczyłabym sobie na weekend pojeździć rowerem po Danii. Może kiedyś… 

Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.