Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

Mój powrót do jogi



 
Moje pierwsze zderzenie z jogą miałam już około 4 lata temu. Zapisałam się na kurs. Wytrzymałam miesiąc. Po zajęciach zamiast wyciszona wychodziłam pełna energii. Kryzys nastąpił, kiedy podczas rozciągania mięśni w pełnym skupieniu i wsłuchana w śpiew ptaków z głośnika ktoś za ścianą zaczął ćwiczyć breakdance.  Wtedy na dobre zrozumiałam, że nie po tej stronie ściany się znajduję.
Na zajęcia już nie poszłam.
Dziś czuję, że dojrzałam do powrotu do tej dziedziny sportu. Prewencyjnie - jogę zaczynam ćwiczyć na rozluźnienie po 40 minutach intensywnych ćwiczeń. Moje ciało potrzebuje odprężenia i rozciągnięcia.
 Ćwiczę w domu. Przy muzyce z rmf chillout. Robię to w swoim tempie i stylu. Nie wyginam ani nie wyciągam mięśni jeśli się nie da. Samo przyjdzie z czasem. 
Umiejętności takich jak na załączonym filmie oczywiście się nie spodziewam :P Ale liczą się chęci ;)
 I siła we własny samorozwój.

                                   





Street Workout



 źródło: internety


Do tej pory nie byłam jakoś specjalnie poinformowana, że coś takiego istnieje. Dopiero na studiach okazało się, że mój kumpel to uprawia. Jak kilka razy zobaczyłam jego fikołki w powietrzu powiedziałam WOW! ale jak za sprawą "wspólnych znajomych" wyświetliła mi się ich grupa na fejsie - byłam w szoku jakie możliwości daje nam nasze ciało!   To niesamowite!



O co chodzi w STREET WORKOUT?

To taka odmiana  treningu kalistenicznego czyli wszystkich ćwiczeń, w których wykorzystać można swoją masę ciała. Co potrzebne jest do ćwiczeń? Wszystko co masz pod ręką. Albo pod nogą :P
Ławka, latarnia, poręcz, murek... Wszystko!
Nie ma znaczenia, jeśli  chodzi o wiek czy płeć. Najważniejsze są chęci. A chęci dają niesamowite efekty!

Pojawił się niestety problem -  jest dość ograniczona liczba przyrządów do ćwiczeń oraz miejsc gdzie grupą można się spotkać i wspólnie trenować. Potrzebny jest park z prawdziwego zdarzenia co przyciągnie większą liczbę osób, ba, pozwoli nawet zrobić z tego perełkę miasta! Ale żeby tak się stało szanowni urzędnicy muszą  zobaczyć możliwości  z tym związane. Czego serdecznie im życzę.


http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,v/bartek-jedrzejak-robi-flage,1271138.html





Za co kocham wiosnę?



Sezon na rower już daaawno otwarty!
Odkąd wylądowałam na bezrobociu - w pełni mogę oddawać się przyjemności jeżdżenia. Codziennie poszerzam swoją trasę o kolejne kilometry.
Ciężko jest zacząć od razu po zimie.Mimo, iż chodzę na zumbę i basen - wyczyny rowerowe odczułam dotkliwie. Myślę, że główną przyczyną był brak rozgrzewki przed wyruszeniem w nieznane.
Są jednak rzeczy o których nie wolno zapomnieć:
  • - Sprawdzenie hamulców. To podstawa. byłam świadkiem, gdzie rowerzystka nie wyhamowała przed samochodem i wpadła na jego bagażnik ze sporym impetem. 
  • - Koła/opony - kto z nas chciałby zaprzestać jazdy z powodu kapcia bądź męczyć się z niedopompowanym kołem?  a uwierzcie mi - jeździ się okropnie.Wraca pieszo jeszcze gorzej.
  • - ODBLASKI i lampki. bezpieczeństwo to podstawa. Postawcie się teraz na miejscu kierowcy samochodu który Was zauważa z dużym opóźnieniem tylko dlatego, że brakuje tak ważnego elementu (niestety jest to cały czas nagminne na polskich drogach) 
  • - Odzież odblaskowa/kolorowa to nie obciach! To oznaka osób myślących i przewidujących. Bardzo cenię mądrych ludzi 
 

Kocham rower za to, że to zaraz po basenie idealny sposób na odstresowanie się. Nie dość, że wrócę pozytywnie zmęczona - zachowam nienaganną sylwetkę (wysmukla łydki i napina uda, wzmacnia biodra, mięśnie grzbietu i brzucha. Sprawia, że zwiotczałe mięśnie napinają się. Podczas jazdy na rowerze pracują także mięśnie grzbietu i rąk, gimnastykuje się kręgosłup. Pedałowanie zmniejsza też ryzyko wystąpienia żylaków na nogach) zaoszczędzę kasę na biletach oraz nie będę stała w korkach.










A na koniec :
Dania i jej trasy rowerowe <marzy sie>





Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.