Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

Bansuj! w rytmie Bollywood ...







Dlaczego podejmuję dziś tematykę Bollywood? 
Zaczęło się od jednej piosenki, której refren usłyszałam przez kilka sekund i nie mogłam się jej pozbyć przez resztę dnia! wrr.  (Mam nadzieję, że jutro mi przejdzie)
Piosenka bardzo wesoła, skoczna, szalenie łatwo wpadająca w ucho... typowe Bollywood.
A co to jest Bollywood?  To nie żaden gatunek. To nieformalna nazwa siedziby bombajskiego przemysłu filmowego, ichniej Fabryki Snów. Najsłynniejsza nazwa pochodzi z połączenia słów "Bombay" i "Hollywood"

Z czym stereotypowo kojarzy się ten przemysł filmowy?

1. Całkowity brak pocałunków i seksu między parą głównych bohaterów, zastępują go ocieranie się, całowanie innych części ciała, głównie szyi i brzucha bohaterek
2. Jak oni się biją! Jak oni to potrafią? coś niesamowitego i efektownego ;) Zaraz za Rambo ;)

3. Czas trwania filmu... kilka dobrych lat temu w Nowy Rok leżąc na kanapie bezwładnie z bolącymi od tańca nogami oglądałam film "B"  trwający chyba z 6 godzin. O dziwo - był ciekawy. Jak oni to robią? 
4. Teledyski i piosenki,tańce, hulańce zajmujące minimum 80% filmu...                                                 Ale... na taki kurs tańca bardzo chętnie bym się zapisała! 


 


5. Przeciwności losu w formie rodziców jej lub jego  
6. Wiatr rozwiewający włosy bohaterów, również w zamkniętych pomieszczeniach ;-) 
7. Dlaczego Stahrukh Khan w każdym filmie jest taki nieszczęśliwy albo umiera / jest nieszczęśliwy  i  umiera ?  


Śmiało mogę stwierdzić, że Bollywood to sztuka. Aby stworzyć filmy który po 2 godzinach dalej będzie zaskakiwał  trzeba mieć głowę na karku i dużo pomysłów. 


Facet (nie) potrzebny od zaraz !

Mimo  zapewnień kolorowych plakatów i spotów- ja do błyskotliwych komedii bym tego nie zaliczyła.

Już na samym początku filmu zadałam sobie to niesamowicie ważne pytanie : CO JA ROBIĘ NA KOLEJNEJ POLSKIEJ KOMEDII ROMANTYCZNEJ?   Niczego się blondynko jeszcze nie nauczyłaś?
No tak. Ale stało się. Już byłam na sali.

Na szczęście nie był to kolejny słodziutki babski film. Dziękuję losie!
A o czym był ?



        O dziewczynie, która tuż u progu swoich 30 urodzin (trochę banalne ale jakże prawdziwe)  i kolejnym nieudanym związku szuka sensu w życiu, chce zrozumieć co do tej pory robiła źle w relacjach damsko-męskich. Nie tylko ona. Tematyka pokazuje styl życia ludzi, którzy poszukują sensu w życiu, którzy stawiają na swój samorozwój, nie chcą żyć w schematach, chcą być wolni i niezależni.
Główne wydarzenia? Owa bohaterka wraz ze swoją przyjaciółką odnajduje swoich byłych aby zadać im to ważne pytanie DLACZEGO. 
Co mnie urzekło? MUZYKA !  o tak, muzyka w filmie jest ciekawa. Inna.
Co jeszcze? Brak narzucających się reklam samochodów, produktów, rzeczy... jeśli coś zostało przemycone,  to nie zostało to ukazane w sposób brutalny przez większość filmu. To się ceni,  ponieważ większość polskich "komedii romantycznych" to dwu godzinne reklamy a nie film.

Moim zdaniem Kasia Maciąg to idealna osoba do tej roli. Lekkość jej grania naturalna uroda i styl sprawiły, że od razu zapałałam sympatią do głównej bohaterki. 
Pozytywne zaskoczenie Joasią Kulig.
Czesio Mozil - jak zawsze słodki i uroczy ;)



Cóż... film mnie na kolana nie powalił, ale ciesze się, że nie wyszłam z niego zniesmaczona jak z poprzednich. Ogólnie jest ok. Tylko to zakończenie...


p.s. i na pewno jak będę w Warszawie muszę dotrzeć do tego malutkiego domu ;)


Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.