Pokazywanie postów oznaczonych etykietą te wieksze. Pokaż wszystkie posty

Ulubione miejsca z wakacji - Gmunden

Każdy ma swoje ulubione miejsce z wakacji. Miejsce do którego chciało by się wracać,  ba - zamieszkać!
Ja też takie mam.
Jest to austriackie miasteczko Gmunden tuż u podnóża Alp Salzburskich.
Miejsce otoczone górami i przejrzystym jeziorem Traum. 
Atrakcją turystyczną jest także linia tramwajowa, która łączy centrum miasta ze stacją kolejową. Jest to najstarsza, najkrótsza i najbardziej stroma linia tramwajowa Austrii.
Jeśli ktoś z Was będzie się wybierał w tą część Austrii - koniecznie musicie zahaczyć o to miasto.
Jest pięknie!









Gmunden słynie z wyrobów ceramicznych – warto wybrać się na urlop do tej idyllicznej miejscowości nad Traunsee nie tylko ze względu na ciekawą wycieczkę po manufakturze gmundzkiej ceramiki. Na Gości czeka tu bogata oferta, a jedyny w swoim rodzaju krajobraz to klasa sama w sobie. 
 
 

O Polce, która podróżowała koleją


Austria to piękny zielony kraj, z wysokim poziomem kultury osobistej tubylców. 
Pozdrowienia typu „szczęść Boże”, „pozdrawiam Cie” itp. są normalnością. Wystarczy zbliżyć się do przejścia dla pieszych aby samochody szybciutko stawały.
Dziś pod lupę wezmę podróżowanie pociągami.
Podróż należy do przyjemnych- poczynając od miłej pogawędki z konduktorem – jeszcze nie zdarzyło mi się w tej roli spotkać rodowitego Austriaka dzięki czemu rozmowy są wyjątkowe - po komfort jazdy- maszyna sunie po torach, na każdej stacji pani przez głośnik informuje jaki będzie następny przystanek. Dostępne przy każdym siedzeniu są gazety, aby podróż jakoś zleciała.  Również w oczekiwaniu na przyjazd wiele się dzieje. Na peronach znajdują się specjalne przeźroczyste poczekalnie na których widnieje rozkład jazdy. Są one zachowane w bardzo dobrym stanie, mimo, że stacje zazwyczaj są w pewnej odległości od cywilizacji.  W co większych stacjach dostępne są maszyny z biletami, w mniejszych bilety zakupuje się bezpośrednio u konduktora. W momencie, kiedy pociąg dojechał na naszą stację sami otwieramy drzwi wejściowe poprzez naciśnięcie zielonego guzika.
No cóż z danych znalezionych na jakiejś mądrej stronie internetowej pozwalam sobie zacytować „Austria inwestuje najwięcej w kolej w UE. Wydając 230 euro na mieszkańca na infrastrukturę kolejową Austria znalazła się na pierwszym miejscu w rankingu krajów inwestujących w kolej w Unii Europejskiej.”
I wszystko jasne. Zagadka dlaczego tak bardzo lubie podróżować austriacką koleją została rozwiązana. 


Christiania – małą stolicą miękkich narkotyków? (Kopenhagi - ciąg dalszy)



Christiania-grafitti.jpg


Jest to dość specyficzna dzielnica w Kopenhadze. Duńskie władze nadały jej mieszkańcom legalny status niezależnej społeczności. Mają swoje podatki i prawa.
Odradzam fotografowanie bez wcześniejszego zapytania o zgodę. Bardzo nie podoba się to tutejszym mieszkańcom. Można nawet stracić aparat.  
Nie wolno również poruszać się tam samochodem. Mieszkańcy wprowadzili zakaz. Zasypują kamieniami wjazd do dzielnicy przez co karetki mają utrudniony dostęp!
 Moje pierwsze nasuwające się wspomnienia? Graffiti,  jedno wielkie piękne graffiti oraz kolorowe, śmieszne domy, niektóre w bardzo ciekawych kształtach 
Dobrych parę lat przed moich nawiedzeniem Danii  w dzielnicy tej można było kupić całą masę miękkich narkotyków na przydrożnych kramach.  Całkowicie legalnie - tylko w Christianie. Teraz kramiki spotkać można sporadycznie.
Mieszkańcy określili się , iż mieszkają w wolnym mieście- może stąd domy bez numerów.
Jeśli lubicie niestereotypowe dzielnice i chcecie poznać inną kulturę, dosyć specyficzną będąc w Kopenhadze- koniecznie zajrzyjcie do Christianii 
P.S. nie biegajcie- możecie w ten sposób zostać wzięci za policjantów lub złodziei. 

christiania-02-640x426.jpg

Duńskie wspomnienia




Kopenhaga turystycznie 
Dziś uraczę Was moimi wspomnieniami z 1 dniowego pobytu w Danii, a dokładniej w Kopenhadze.  To było kilka lat temu w wakacje. Wybrałam się tam z bratem i 2 koleżankami. Niestety nie udało nam się poznać Danii od tej nocnej – rozrywkowej strony, ponieważ musieliśmy ruszać w dalsze tournee. 

W 1989 roku Dania była pierwszym krajem w Europie, który przyznał parom homoseksualnym takie same prawa, jak heteroseksualnym. Również prawa adopcyjne dla tych par są bardziej liberalne niż w innych państwach.
Swoją drogą już lepiej mieć 2 kochające mamusie niż przemoc patologię i inne dewiacje które skutecznie zniszczą życie już na dzień dobry.
P.S. Nie mylmy homoseksualizmu z pedofilią. To dwa różne pojęcia –głupi stereotyp który powstał z niewiedzy i strachu przed czymś „innym”.

Przenieśmy się teraz do samego centrum.
Spacerując po deptaku "Strøget" zostałyśmy z koleżanką zaczepione słowami „witam rodaczki” – po polsku. Owy pan sprzedawał jakieś skaczące pajacyki na ulicy. Po chwili pogawędki okazało się, iż mieszka tam tak długo, że rozpoznaje Polaków po urodzie słowiańskiej. Kilka razy krzyknął do przechodzących par „ dzień dobry” i one z wielkim zdziwieniem - szokiem odpowiadały 

Syrenka – obowiązkowe miejsce do odhaczenia. Podobno trzeba ją złapać za pierś aby to przyniosło szczęście. Nie wiem, nie łapałam i w zabobony nie wierze. 
Tutejszy mieszkaniec głosił, iż jakiś szaleniec kilkakrotnie atakował ją siekierą. Głowę i ręce. Biedaczka

syrenka.jpg


Zakochałam się w NYHAVN. W dzielnicy tej mieszkał sam Hans Christian Andersen. Piękne malownicze kamieniczki, oraz możliwość popłynięcia statkiem po porcie i kanałach dają niesamowity urok. Mają „to coś” w sobie.

kopenhaga.jpg

Jak wspominam zasłyszany ojczysty język duński? Wsadźcie sobie gorącego kartofelka do buzi i próbujcie mówić po angielsku  ot szybki kurs duńskiego dla opornych 

Na koniec dodam, iż rowerzysta ma tutaj najwięcej do gadania. W razie wypadku to jego zdanie jest najważniejsze. Rowery są WSZĘDZIE. Duńczycy mają ogromną sieć dróg rowerowych- w sumie tyle samo ile dróg normalnych.
Swój pobyt tam wspominam miło, ale bardzo krótko. Chętnie wyskoczyłabym sobie na weekend pojeździć rowerem po Danii. Może kiedyś… 

Hyde Park- Niemcy k.Soltau







Dziś opiszę Wam moją przygodę z Hyde Park w północnych Niemczech,(Soltau/ koło Hamburga) Jest to ogromny park rozrywki, na którym miałam szczęście piszczeć, wrzeszczeć i wymiotować 
Wybrałam się tam 2krotnie z moim bratem kilka lat temu, ale wspomnienia cały czas pozostają niesamowite! 
Opiszę te atrakcje, które zostawiły największy ślad w mojej psychice 
1. Na pierwszy ogień pójdzie perełka parku – Colossos
Jest to największa drewniana kolejka górska na świecie. Prędkość 120km/h, ogromna wysokość i kąty spadania. Niesamowite uczucie, dodatkowo w pewnym zjeździe maszyna robi foto z których później ubaw po pachy 
Najlepiej zjeżdża się w pierwszym wagoniku.  

colossos_g_20.jpg


2. El Sol
Na początku wszystko wygląda niegroźnie. Maszyna nabiera ogromnej prędkości aby pasażerowie zostali wbici w siedzenia. Nie potrzeba żadnych pasów bezpieczeństwa, mimo, że gondole znajdują się pionowo w wielu momentach. Taka zabawa w astronautę. Ta atrakcja zepsuła mi zabawę na około godzinę, ponieważ efekty zwrotne troszkę mnie osłabiły :> 

El-Sol_7_04.jpg


3. Scream. 
Za pierwszym razem przeżyłam to jakoś normalnie- ba wielokrotnie . Podczas drugiego pobytu w parku po pierwszym zjechaniu powiedziałam sobie- nigdy więcej!
Ogarnął mnie lęk wysokości którego wcześniej nie miałam a który mam do dziś ;/
W końcu to największa wieża swobodnego spadku na świecie. 103m. wysokości.
Proponuję zdjąć buty przed wjazdem. Byłam świadkiem jak kilka osób straciło klapki. Podobno ktoś zgubił 100 Euro.




4. Mój ulubiony - Limit 
Po otrzymaniu zawrotnej prędkości przybiera się pozy do góry nogami, pod różnymi kątami. Strome zjazdy i ekstremalnie wąskie zakręty zapierają dech w piersiach.

limit_g_14.jpg


Atrakcji w Hyde Parku jest ogrom.
Można tam pojechać z naszego pięknego Świnoujścia z jakąś grupą kolonijną (rezerwując miejsce w autokarze przez biuro podróży), jak również na własną rękę. Baza hotelowa jest duża.

Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.