Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przydatne w podróży. Pokaż wszystkie posty

Moja pierwsza nocna setka... Emeryk 2015

 

100 km w sezonie 2014 na raz robiłam nie raz. Powiem nawet, że wolę dalsze wyprawy od tych krótkich, dlatego bez wahania podjęłam decyzję o udziale w nocnym rajdzie św. Emeryka  (więcej info klik)  gdzie trasa rowerowa wynosiła około 100 km. 
Nie zdziwi nikogo jak napiszę, że w trasę ruszyłam z najlepszym klubem rowerowym w Polsce :  Kieleckim Klubem 80 Rowerów  >>>> KLIK<<<<
 Ponieważ to był mój pierwszy nocny rajd wolałam przygotować się na każdą możliwą sytuację. 
Skompletowałam :
* 2 lampeczki przy kierownicy(na wypadek gdyby jedna odfrunęła niczym świetlik na wertepach)
* czołówka była jedną z lepszych decyzji
* plecak a w nim kurtka przeciwdeszczowa z tych cieplejszych na zimne poranki 
* skarpetki na zmianę
* termos
*jedzonko

 

A jak mój wypad wyglądał w praktyce?

Czołówka sprawdziła się znakomicie. Oświetlała drogę tam, gdzie akurat chciałam.  Dzięki niej ominęłam naprawdę duże dziurzyska i uniknęłam awarii roweru.  Jej jedyny minus - nie da się utrzymywać kontaktu wzrokowego.
 Z jedzenia natoniast przydały się tylko kiełbaski na grilla (jednorazowy grill za 6 zł to naprawdę dobry wynalazek o ile ma się zapałki) oraz batony
Dodatkowo migające czerwone lampeczki z tyłu bardzo ułatwiają podążanie za grupą - chyba że znikają w oddali:)

Na tak dużej trasie  trzeba zrobić postój w połowie na konkretny posiłek. Byle nie za długo, ponieważ stygną mięśnie i zaczyna robić się zimno. 

 

 


Sama jazda - jeśli jest się w grupie dobrze oświetlonej to mega frajda. Każdy kto ma w sobie choć trochę  smykałki do przygód powinien wziąć udział w Emeryku. 
Trzymałam fason do samej Nowej Słupii. Siłę w nogach odcięło mi niecały kilometr przed metą i tu musiałam zejść z roweru pod górkę i szybko zjeść energetycznego batonika.  Na szczęście na mecie był ciepły żurek, herbata i miejsce do odpoczynku. 

Do domu z Nowej Słupii zabrałam się ze znajomymi samochodem, ale śmiałkowie z mojej grupy do Kielc wracali na skróty - przez  Święty Krzyż :P 



Berlin w 2 dni od strony organizacyjnej




W sumie to 4 dni - 1 i 4 przeznaczone na przejazd PL<---> DE. 
 Da się zwiedzić Berlin w 2 dni. Mało tego - 2 dni wystarczyły mi aby wycisnąć go jak cytrynkę !
Berlin zaskoczył mnie niesamowicie - po wyjściu z dworca ZOB uderzył mnie zapach... bzu. 
Nie było kurzu, nie śmierdziało "wielkim miastem". Było słonecznie, wiosennie i przyjemnie. 

Szok! Niedowierzanie! 

Do Berlina dostałam się Polskim Busem. Jeśli zaplanujesz wyprawę z odpowiednim wyprzedzeniem- możesz dojechać za 50 zł w jedną str. Polecam ! Wystarczy tylko odpowiednio wcześniej poczynić rezerwację.  http://www.polskibus.com/

Hotel wyhaczyłam na http://www.booking.com/index.pl.html
Opcji jest do wyboru, do koloru :) Wedle upodobań i zasobów finansowych. 

Niech żyje Google i jego mapy. Przed podróżą wydrukowałam sobie dojście do hotelu i znaki charakterystyczne po trasie. BARDZO ułatwiło mi to życie. Nie stresowałam się "gdzie ja jestem" "czy dobrze idę" itp... 

Tak się złożyło, że na miejscu dowiedziałam się iż trafiłam do rosyjskiego hotelu (prowadzony przez 2 Rosjanki), obok była rosyjska restauracja a jak się okazało - winogrona kupiłam na rosyjskim bazarze. Tri usłyszałam zamiast drei... 


 Dzielnica była żywa, bezpieczna i bogata w sklepy i kawiarenki. Raj.
Wieczorem zdążyłam zjeść kolację w Porto Fino i znaleźć najbliższy przystanek metra.



Metro !  Wynalazcy życzę Nobla ! bez korków, z połączeniami co 3 minuty i w chwilę do każdego wybranego punktu. Coś cudownego ! 
Polecam wykupić karnet całodobowy, skasować i jeździć, zwiedzać, zwiedzać...
Jak widać na załączonym obrazku - bariera językowa nie stanowi tutaj problemu ;)



Koszt biletu dziennego to 6,40 euro
P.S. W Berlinie mając plan miasta i mapkę - Nie można się zgubić :)
można tylko trafić do nieodpowiedniej dzielnicy.

Cdn...


Jak to z tą sesją w UE bywa...

 

Nawiązując do dzisiejszego wpisu:

                                                

Jako dzielna, nieustraszona studentka - sesję zamykam w ostatnich możliwych terminach (ważne ze zamykam!). I tym razem się udało. Mogę się już spokojnie wyspać bez żadnych wyrzutów sumienia.
UJ - jak każda polska uczelnia daje konkretne terminy których należy się trzymać. Egzaminy bywają trudne, wykładowcy natomiast nie zawsze są pozytywnie nastawieni. Statystycznie do zaliczenia potrzeba 60% poprawności na egzaminie.
Dużo?
Okazuje się, że nie ! Oczywiście w porównaniu do Czech - tam aby zdać przedmiot należy uzyskać 70% a niekiedy nawet 75%!
Dużym zaskoczeniem była dla mnie informacja o skali punktowej we Francji. Najniższa to 1 a najwyższa... 20!Zazwyczaj ocena pozytywna wynosi powyżej 10.  Egzaminy poprawkowe zdaję się tylko w lipcu. Średni procent do uzyskania zaliczenia to 50.  Moim zdaniem nic nie przebije ich matury - z prawie każdego przedmiotu...
Nie lada wyzwanie czeka na studentów z Hiszpanii! sesja poprawkowa z zimy jest połączona z sesją poprawkową z lata. Niby dłużej wolnego ale później trzeba wkuć nie tylko materiał z bieżącego semestru ale ten już dawno zapomniany daje o sobie znać.   Zdany egzamin oznacza nota powyżej 4,9.Maksimum to 10.
Sporą zagwozdkę dla studentów zagranicznych może zrobić nota ocen stosowana w Niemczech. Najlepszą oceną jest 1 a najgorszą 5.  Po sesji studenci mają dużą labę przez 1,5 miesiąca - aż do kwietnia!
A teraz coś na rozluźnienie ;)










Na górze róże, na dole fiołki... WALENTYNKI tuż tuż



Uwaga! Zbliża się do nas " najukochańsze" święto na święcie.... 
Walentynki...

Nie lubię takich sztucznych świąt. Ja wychodzę z przekonania aby wspólne chwile razem celebrować kiedy tylko się da. Nie raz w roku. Co weekend, wieczorami, w przerwie na obiad... i tego będę się trzymać! 

Na szczęście są kraje kreatywne, w których święto to nie jest kopią amerykańskiego show. 
Co to za kraje?
Jak to u nich wygląda?
Japonia

         W Walentynki to Panie obdarowują panów słodyczami i to nie tylko wybranków, ale wszystkich znajomych i żonatych mężczyzn! Aby odróżnić intencje prezentującej kobiety podzielono czekoladki na "giri-choko"- tylko dla kolegów i "honmei-choko" dla ukochanego. 

 Miesiąc po Walentynkach w Japonii obchodzony jest tzw."Biały Dzień" w którym to Panie otrzymują słodycze i podarunki.





Anglia 
Tutaj jeszcze nie tak dawno zapukać do nas mógł uśmiechnięty dzieciak przebrany za osobę dorosłą śpiewając przy tym miłosne ballady :)
Obdarowywano się również serduszkami z kartek i zdjęciami Romea i Julii.

Niestety i tam wkradła się amerykańska wersja walentynek. 



Francja
Walentynki to duże święto o charakterze narodowym. Zamiast kartek-otrzymuje się bukiety kwiatów, zaprasza ukochanych na kolację lub do teatru.


Dania
To tutaj przesyłano przezroczyste bibułki, na których pod światłem odczytać można było imię bądź ... nawet rozpoznać twarz ukochanej osoby :) Obecnie  bardzo popularnym zwyczajem  gaekkebrev czyli słaniedowcipnego listu, pisanego przez panów samodzielnie, często rymem i z humorem, ale bez podpisu. Dziewczyna, która odgadnie imię adoratora zostanie obdarowana dodatkowymi słodkościami na Wielkanoc. 

Karnawał! Samba! Rio de Janeiro!






 Najsłynniejszy karnawał - w Rio de Janeiro zaczyna się w piątek przed środą popielcową i trwa pięć dni.
Na początku uczestnicy otrzymują klucze od miasta co niesie również za sobą ogromne widowisko sztucznych ogni.
Następnie swoje prezentacje zaczynają członkowie szkół  brazylijskiej samby, którzy rywalizują ze sobą nieprzerwanie w tańcu przez 5 dni i nocy.
Zabawa kończy się w środę popielcową nad ranem wybraniem najlepszej szkoły samby.




Jak to wyglądało u nas?
Karnawał = ZAPUSTY

Zapusty to nazwa jaką posługiwano się w Polsce jeszcze przed XVI w, ponieważ po tym czasie powstałnazwa KARNAWAŁ.
Jak obchodzono go w mieście?
W miastach odbywały się bale. Szlachta woziła się kuligami.  Jeżdżono od domu do domu, gdzie ucztowano aby następnie zabrać ze sobą kolejnych śmiałków i ponownie ruszyć przed siebie.
Na wsi natomiast rzecz miała miejsce w karczmach. Spotkać można również było kolędników wędrujących po domach, śpiewających kolędy w przebraniach króli, diabłów bądź prowadzących ze sobą... kozę.
 To byli nasi obecni wodzireje rozkręcający imprezę.  Byli również odbierani jako ci, którzy przyniosą szczęście gospodarzom.

10 ciekawostek o świętach

Tradycyjne polskie święta dobrze znamy.
Dziś uraczę Was ciekstkami z reszty świata .
Można się zdziwić!

1.  W  Hiszpanii zamiast opłatka stosuje się chałwę. 
Wigilijna wieczerza rozpoczyna się po pasterce. Następnie wszyscy wychodzą na ulice oświetlone tysiącami barwnych żarówek, śpiewają kolędy, tańczą i bawią się do rana.
Prezentami Hiszpanie obdarowują się dopiero w święto Trzech Króli.

2. Zwyczaj pocałunków pod jemiołą narodził się Anglii.




 Londyn jest ojczyzną pierwszych  kartek z życzeniami. W 1846 roku Jon Horsley z Anglii zaprojektował  pierwszą kartkę świąteczną z napisem "Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku".

3.  We Francji dzieci wierzą, że to mały Jezus przynosi im prezenty, które w wigilijną noc wkłada do bucików ustawionych przy kominku.

4. Włosi   już 8 grudnia ubierają choinkę.

5Austria jest ojczyzną jednej z najpiękniejszych kolęd na świecie "Stalle Nacht, heilige nacht" (Cicha noc, święta noc).

6.  W Niemczech według tradycji na wigilijnym stole musi pojawić się 9 potraw, do których między innymi należy: pieczona kiełbasa, sałatka ziemniaczana i pieczeń z gęsi.
To również tu narodziła się nasza choinka.



7. W Danii na Wigilię podaje się słodki ryż z cynamonem i pieczoną gęś z jabłkami. Tradycyjnym daniem jest budyń z ryżem, w którym gospodyni ukrywa migdał. Kto go znajdzie, ten dostaje świnkę z marcepanu,która zapewnia szczęście przez cały rok.

8.  W Meksyku już 15 grudnia wiesza się pod sufitem piniatę - gliniane naczynie wypełnione słodyczami. Pod nią gromadzą się dzieci. Jedno z nich rozbija piniatę kijem, co rozpoczyna wyścig w zbieraniu słodyczy.

9. Święta Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych - choć raczej właściwie należałoby użyć zwrotu święto - gdyż tradycyjna amerykańska rodzina nie obchodzi Wigilii, a 26 grudnia jest normalnym dniem pracy. Nie umniejsza to jednak roli, jaką Boże Narodzenie pełni w kulturze USA.
 (chodzi o przystrojenie domów)


10. W mojej rodzinnej miejscowości 23 grudnia w nocy panuje przesąd, iż okna domu w którym mieszka panna powinny być zabielone wapnem,  zdarzają się również przypadki zdejmowania furtek chowania ich w jakimś ciekawym miejscu.

A Wy ? jakie znacie zwyczaje świąteczne ?

Przydatne w podróży - plecak antylawinowy ABS

Moi drodzy - przedstawiam Wam ...

 Plecak ABS który uratuje życie podczas lawiny.


http://www.youtube.com/watch?v=MJmieCv2008


 Chylę czoła wynalazcy za jego prostotę - a zarazem geniusz.




W sytuacji kiedy spada lawina wystarczy pociągnąć za rączkę na szelce plecaka.
Powoduje to napełnienie się dwóch balonów o pojemności 170 litrów po obu jego stronach.
 Następnie  zaczyna działać proste prawo fizyki, powodujące że większe cząstki zawsze wypychane są ku górze. Pozwala to na utrzymanie się na powierzchni lawiny.




 Koszt? około 3000zł. 





Zegnajcie splaszczone kanapki! Zegnajcie rozpuszczone cukierki przyklejone do wszystkiego!

Podczas wyjazdu korzystanie z restauracji w celu zjedzenia pełnowartościowego obiadu często bywa niemożliwe,  nie wspominając już o jakości - która bywa jak rosyjska ruletka. Ceny również pozostawiają wiele do życzenia.

Decydując się na posiłki przyrządzone samodzielnie - ważnym jest aby je przechowywac odpowiednio.
Niejednokrotnie wyjmowałam bardzo (bardziej się juz chyba nie dało) spłaszczoną kanapkę, zgniecionego banana bądź rozpuszczonego umazianego cukierka który "przytulił" się np do książki.

Dość! Dosyć! Koniec z tym!

Postanowiłam sobie wszystko poukładać.
W mojej torebce podróżnej znów zapanował ład i harmonia.

 W jaki sposób?


 

Pojeminiki są lekkie i nie tłuką się.


Jeden z pojemniczków poniżej przeznaczyłam tylko i wyłacznie na łakocie.  Zawsze mam pod ręką i nie muszę martwić się tym, że cukierki/ draże/ ciasteczka rozsypały mi się z opakowania i krążą teraz po całej torebce tworząc bałagan. 








Poza wyjazdami pojemniki mają swoje zastosowanie do przechowywania jedzenia w lodówce, transportowania go do pracy, bądź nawet przechowywania róźnych rzeczy nie związanych z gastronomią.

Drugie małe pudełeczko przeznaczyłam na agrafki - które sa najbardziej poszukiwanymi akcesoriami krawieckimi w moim domu.

A Wy? stosujecie pojemniki w swojej kuchni, domu?



Rozmemlaniu w podrozy - stanowcze nie!

Mój mały sposób na funkcjonowanie po długiej, męczącej podróży...





Wiele razy po bardzo długich podróżach podczas których za chiny ludowe nie mogłam usnąć wychodziłam rozmemłana, rozdrażniona i wyglądająca tak jak by mnie ktoś przeżuł, przeżuł i wypluł. Dochodzi do tego zdemotywownie i obojetność na to, co dzieje się obok. 
Inaczej sprawa ma się, kiedy uda mi się przespać chociaż 3 - 4 godzinki. Ba ! nawet godzina pomaga mi się troszkę zrelaksować  i być "do zycia".  

 Jak wiadomo - za prawidłowy proces snu odpowiada hormon Melatonina, który wytwarzany jest w ciemnym otoczeniu, natomiast światło całkowicie hamuje produkcję tego hormonu.
Ale jak to zrobić ciągle przemieszczając się?

Tadaam
oto moje cudeńdko
opaska na oczy

Przetestowałam nie raz. Bardzo pomaga w drzemce - śnie podczas podróży. 
Nie wyobrażam sobie jej braku. Jest wygodna, wystarczą 2-3 seanse aby docenić jej ogromną moc.




a poza tym ... od niewyspania się tyje


Kosmetyczka na weekend


Na weekend do Warszawy zabieram... 







Nie lubię przeciążeń. Moja walizka niegdy nie była przesadzona (no dobra powiedzmy, że nie była).

Na weekendowy wyjazd zabieram ze sobą małe odpowiedniki, próbki kosmetyków które nie zajmują praktycznie miejsca w kosmetyczce.

Do tego zestawu dołanczam chusteczki nawilżane do rąk bardzo przydatne w PKP...

Miniaturki ulubionych kosmetyków przydadzą się równiez podczas lotu samolotem, gdzie sa oganiczenia do 100ml.

A JAK WY KOMPLETUJECIE KOSMETYCZKĘ NA KRÓTKI WEEKENDOWY WYJAZD?

Cos lekkiego, przyjemnego, szybkiego

Podczas podróży dla zabicia czasu polecam Niekrytego Krytyka. 
Książkę czyta się błyskawicznie i lekko 

DSC00263.jpg


Tego pana reklamować nie muszę.

Myslałam, że ciężko mnie zdziwić... o biurze podróży dla pluszaków...

Ciężko mnie zdziwić... a jednak! 

Jak podaje strona  istnieje biuro podrózy dla PLUSZAKÓW

Ta nowatorska inicjatywa wydaje się nieźle pokręcona, ale okazuje się, że są chętni, którzy tak kochają swoje misie i najróżniejsze przytulanki, że nie szczędzą grosza, aby wysłać swoje zabawki na wczasy.

 Według tego nieszablonowego biura podróży, przytulanki również zasługują na chwilę odpoczynku, stąd też oferta specjalnie dla nich. 

Koszt? Najtańszy pakiet kupimy za 90 euro, mając gwarancję, że nasz pluszak przywiezie z Pragi 30 fotek oraz certyfikat udanej wizyty. Ponadto maskotka dorobi się profilu na popularnym portalu społecznościowym (np. Facebook lub Twitter), dostanie niespodziankę. 

zdjecie10b.JPG

Austria okiem baby za kierownicą ...



Czy można dostać mandat (foto) z powodu zbyt małej odległości od pojazdu przed nami? 

Takie rzeczy tylko w Austrii… 

Austria jest krajem wyjątkowo skrupulatnie przestrzegającym prawo drogowe. Na pierwszym miejscu plasuje się prędkość- należy dostosować koniecznie do tej na znakach- o apteczce, trójkącie i reszcie ekipy w samochodzie przypominać nawet nie próbuje. Na autostradach są sensory które skutecznie przypominają o przestrzeganiu konkretnej prędkości, jak również sprawdzają ważność winiety. w przypadku braku- do domu przyjdzie odpowiednie zdjęcie pamiątkowe z pobytu. 


Wprowadzone zostały tzw. “żółte kartki” (punkty karne), które stosowane są też względem cudzoziemców. Trzykrotne otrzymanie żółtej kartki powoduje, że cudzoziemiec może otrzymać zakaz poruszania się samochodem po terytorium Austrii przez okres min. 3 miesięcy. 


Są i pozytywne aspekty poruszania się po tym niezwykle uporządkowanym kraju. BEZPIECZEŃSTWO. Austriacy jeżdżą rozważnie, nie szarżują. Osobiście doświadczyłam, iż kultura osobista kierowców jest na wysokim poziomie. Jeśli przestrzegamy zasad ruchu drogowego podróż jest przyjemna i przebiega pomyślnie, również dzięki dobremu stanowi dróg. 

Poruszanie się po Austrii uważam za przyjemne, komfortowe oraz bezpieczne. Z całym magazynkiem wymogów (apteczka itp) śmiało możecie wyruszyć na wycieczkę. Jest co zwiedzać!


Włoski temperament na drodze - żegnaj babo za kierownicą

W jakim kraju będąc pieszym nie wolno nawiązać kontaktu wzrokowego z kierowcą?- W razie potrącenia wybroni on się tym, iż pieszy go widział i mógł uskoczyć. 


Takie rzeczy tylko we Włoszech  



Włosi to dość specyficzny naród jeśli chodzi o używanie pojazdów mechanicznych. Duża ilość samochodów jest poobijana lub porysowana. Te, które mają blacharkę w stanie niepokalanym są całkiem nowe a obcierka to kwestia pojeżdżenia po centrum. 


(Wpis zainspirowany opowieściami brata i przyjaciółki, którzy na własnej skórze w róznych odstępach czasowych mogli przeżyć  przygodę poruszania się po tym wyjątkowym kraju.)

1- Nieużywanie kierunkowskazów, przykład podał mi mój brat, który powrócił z weekendowego wypadu. Stoi chłopak przed rondem- ruch ogromny.

Czeka – ale żaden z samochodów nie daje kierunku, aby mógł wyjechać. Mimo to każdy skręca przed nim. 
Co robić? Ryzykować, czy aby przypadkiem następny samochód nie będzie jechał prosto powodując wypadeczek czy czekać cierpliwie? 


2- Masz czerwone? To nic. I tak cie zatrąbią. Tam wszyscy trąbią. I przejmowanie się czerwonym światłem nie stresuje ich zbytnio. 
Biiiiiipbiiiiiip BIIIIIIIIP biiiiiiiiiip 
Tak od świtu do zmierzchu. 

3. Jezdnia ma 2 pasy?
 Spokojnie zmieszczą się 3 samochody i jeszcze kilka skuterów. 
Porysowania to obowiązek. To nie do pomyślenia w Polsce, gdzie każdą rysę na lakierach traktuje się niczym skazę na honorze 

4. Skutery. Wszędzie skutery... spod ziemi skutery, skutery wyrastają nagle przed maską... 

Ich jazda nie jest spowodowana złym charakterem. 
Oni po prostu mają taki temperament i nic się na to nie poradzi. 


Emocje jak na rybach!

Wędkowania nadszedł idealny czas!

Wędkowaniem zaraził mnie tato. Już jako mała dama jeździłam z nim na rybki. Nabijanie robaka na haczyk, zarzucanie i czekanie. To czekanie lubię najbardziej. Później emocje sięgają zenitu kiedy trzeba zaciąć i szybko rybę wydostać na brzeg. Tylko jedno zawsze sprawiało mi kłopot. Jak, do licha, wydostać ten haczyk z jej gardła. Jeśli zahaczył się o usta – to nic. Zamknąć oczy i szybko szybko. Ale jeśli go połknęła- wole stracić ten hak ale takim brutalem nie będę!  
Kultura wśród wędkarzy plasuje sie na wysokim poziomie. 
Bardzo fajna atmosfera jest na tzw nockach, gdzie wędkarze przyjeżdżają łowić w nocy, rozpalają ogniska i siedzą, gawędzą. Pisze tu o wędkarzach z prawdziwego zdarzenia a nie osobach na imprezce. 
Kobieta jest jeszcze w mniejszości. To się zmienia. Z roku na rok widuje coraz więcej niewiast – zaczynają jako osoby towarzyszące a później część z nich łapie tego bakcyla. 
Ja jeżdżę na ryby – a nie po ryby. Czyli w celu zrelaksowania się.
Mój rekord podczas jednego wypadu- 8 pstrągów! 

Od czego zacząć wędkowanie? po pierwsze - niezbędne - od posiadania karty wędkarskiej !
Jedna karta obejmuje 2 wędki, jest wydawana dozywotnio. Pozwala uniknąć grzywny oraz niepotrzebnych stresów ( w końcu jedziemy się zrelaksować) ;)
Jak, gdzie, oraz jak zdać egzamin  o tu ---> KLIK

 Mamy już kartę - co dalej?


Wyróżniamy kilka rodzajów wędkowania.

Moje ulubione : spławikowe (najbardziej popularne oraz znane - robaczek na haczyk i hooop - czekamy az spławik się zanurzy )  - czesto w parze idące z gruntowym (co dla mnie jest jakieś... nudne ponieważ polega na czekaniu na sygnał  iż jakaś rybka na dnie raczyła pochłonąć robaczka )


                                                                                                                                                                               





                                     













Wędkarstwo podlodowe - Niezbędne są tutaj : mrozy, mrozy mrozy,  specjalny sprzęt do wykonania dziury  w lodzie, miniaturowe wędki i jeszcze więcej szczęscia niż rozumu w przypadku, gdy mrozy zawiodą.




 Metoda spinningowa -   kolejna z moich ulubionych. Zakładamy przynętę, zarzucamy  wedkę i ściagamy spławikiem, znów zarzucamy i znów ściągamy łapiąc w międzyczasie duże szczupaki ( foto na samym dole), czasem glony i ciesząc się nienaganną figurą ;)







Metoda trollingowa  -  do łódki należy przyczepić linę i przynętę. To wszystko.Jak na obrazku wyżej ;) 














Wędkarstwo muchowe - jako przynętę stosuje się imitacje owadów, potrzebny jest specjalistyczny sprzęt do wędkowania.
Dokładniejsze info :         http://www.namuche.pl/






Wędkarstwo morskie -   ryby łowi się z łódki, na wędkę, tzw również wędkarstwo kutrowe. Tego sposobu wędkowania mam  zamiar spróbować podczas wyjazdu do Gdańska w sierpniu.


Przydatne info:              Wędkarstwo dla początkujących 
                                         Poradnik Wędkarski 
                                         Polski Związek Wędkarski
                                         http://haczyk.pl/
                                         Forum


Oto moje 55cm maleństwo z ostatniego wypadu ( złowione na grunt) <3 <3 <3 <3




















Tanie linie lotnicze



Tanie linie lotnicze - jak to działa?
 O co w tym chodzi?

 Tanie linie lotnicze aktywnie korzystają ze strategii różnicowania cen. Niektóre z nich zmieniają ceny biletów nawet kilkukrotnie w ciągu jednego dnia. Uśrednione zmiany cen wykazują ogólną tendencję, że im mniej dni do wylotu tym bilety są droższe. Bilety nie drożeją jednostajnie. Zdarzają się znaczne, ale krótkotrwałe, obniżki cen w ostatnich tygodniach poprzedzających lot. Jest to związane z kontrolą wskaźnika load factor, czyli ze staraniem sprzedania jak największej liczby dostępnych miejsc na pokładzie.

Dodatkowe informacje do poczytania 
http://natemat.pl/19667,jak-kupic-tanie-bilety-i-przechytrzyc-tanie-linie-lotnicze-za-1-grosz-do-mediolanu-za-3-zlote-do-oslo  
Forum http://www.forum-lotnicze.pl/
Opinie http://www.pasazer.com/opinie-pasazerow


Garść stron do wyboru 

  1. http://www.airberlin.com/site/start.php?LANG=pol&MARKT=PL
  2. http://www.easyjet.com/pl
  3. http://www.ryanair.com/pl
  4.  http://wizzair.com/pl-PL/Search
  5. http://www.norwegian.com/pl/
  6. http://www.tanielinielotnicze.pl/
  7. http://www.esky.pl/bilety-lotnicze?gclid=CK-iiNzmgbcCFYZe3godIXIAfA
  8. http://www.sky4fly.net/
  9. http://www.lataj.pl/?gclid=CLmqi9zmgbcCFU2N3godjXAAEw
  10. http://www.esky.pl/linie-lotnicze
  11. http://www.lucky.com.pl/
  12. http://www.whichbudget.pl/


Jak  kupować bilety, by polecieć najtaniej? 
Po pierwsze... 
Kupujmy bilety możliwie najwcześniej. Kupno biletu nawet kilka miesięcy przed planowanym wylotem ma sens, ponieważ, przewoźnicy dzielą fotele w samolotach na kilkanaście części i sprzedają je w różnych cenach. W języku przewoźników miejsca takie to taryfy. Miejsc z najniższą taryfą jest w samolocie zaledwie kilka, ale dzięki temu firma ogłasza kuszące promocje. 
Zatem ci, którzy planują podróż wcześniej nie powinni zwlekać z kupnem biletu, bowiem liczy się tu zasada kto pierwszy ten lepszy. Jednoczesnie nalezy pamiętać, że tanie bilety to także gorsze bilety. Najtańszego bilety nie można bowiem zwracać nawet w przypadku zmiany planów. Problem może być również z przepisaniem go na inna osobę. Operacje takie są kosztowne, a tani bilet wcale nie jest już tani tani... 
Po drugie... 
Najtańsze bilety to takie, które kupimy samodzielnie na stronie przewoźnika, wówczas unikamy posredników, którzy za swoje usługi pobierają prowizję w wysokości od 40 do 130 zł! 
Niektóre tanie linie sprzedają bilety lotnicze jedynie przez internet. Wówczas płacimy karta kredytową, podając jej numer, bądź przelewem. Trzeba się równiez liczyć z tym, że za tę operację zostanie doliczona odpowiednia opłata. 
Po trzecie... 
Loty bezpośrednie niekoniecznie są najtańsze. Zatem jeśli się nie spieszymy nie rezygnujmy z połączenia z przesiadką, ponieważ na takim locie można zaoszczędzić nawet kilkaset złotych. 
Po czwarte... 
Jesli już zdecydujemy się na lot z przesiadką warto pamietać o tym, by oba loty były obsługiwane przez jedną linie lotniczą, ponieważ wówczas będzie taniej. 
Po piąte... 
Jeśli planujemy wyjazd zagraniczny, który ma trwać kilka dni, warto się zorientować, czy nie będzie taniej jeśli na miejscu spędzimy sobotę, to tzw. zasada sunday rule. Przewoźnicy zachęcają do powrotów w niedzielę niższymi cenami. Choć zasada sunday rule jest coraz rzadziej stosowana warto o niej pamiętać. 
Po szóste... 
O wiele taniej bedzie, jesli kupimy bilet w obie strony (roundtrip). Zwykle cena jest niższa o 30 proc. Poza tym najlepiej kupowac bilety tam i z powrotem u jednego przewoźnika, bo kupione u różnych kosztowałyby majątek. 
Po siódme... 
Warto polować na promocje. Czasem trwają zaledwie kilka godzin, zwykle do wyczerpania biletów i przeważnie w okresach, kiedy zainteresowanie lataniem słabnie, czyli na jesień, zimę i wczesną wiosnę. Wyjątek stanowią oczywiście święta, wówczas ceny biletów drastycznie rosną, bo jest to kres żniw przewoźników. Promocyjne ceny biletów są obwarowane wieloma zastrzeżeniami. Należy pamietać, że biletu kupionego po promocyjnej cenie nie można zwrócić lub zamienić, a za przepisanie go na kogoś innego trzeba dużo dopłacić. 
Po ósme...
 Jakiego przewoźnika wybrać? Taniego czy tradycyjnego? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ekspansja linii niskokosztowych zmusiła linie tardycyjne do obniżania cen. W efekcie dochodzi do tego, że coraz częściej u przewoźnika tradycyjnego można znaleźć bilet tańszy niż u przewoźnika taniego
(http://www.tur-info.pl/p/ak_id,22499,,tanie_bilety_lotnicze,ceny_biletow_lotniczych,tanie_linie,przewoznicy,kupowanie.html)



Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.