Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dania. Pokaż wszystkie posty

Na górze róże, na dole fiołki... WALENTYNKI tuż tuż



Uwaga! Zbliża się do nas " najukochańsze" święto na święcie.... 
Walentynki...

Nie lubię takich sztucznych świąt. Ja wychodzę z przekonania aby wspólne chwile razem celebrować kiedy tylko się da. Nie raz w roku. Co weekend, wieczorami, w przerwie na obiad... i tego będę się trzymać! 

Na szczęście są kraje kreatywne, w których święto to nie jest kopią amerykańskiego show. 
Co to za kraje?
Jak to u nich wygląda?
Japonia

         W Walentynki to Panie obdarowują panów słodyczami i to nie tylko wybranków, ale wszystkich znajomych i żonatych mężczyzn! Aby odróżnić intencje prezentującej kobiety podzielono czekoladki na "giri-choko"- tylko dla kolegów i "honmei-choko" dla ukochanego. 

 Miesiąc po Walentynkach w Japonii obchodzony jest tzw."Biały Dzień" w którym to Panie otrzymują słodycze i podarunki.





Anglia 
Tutaj jeszcze nie tak dawno zapukać do nas mógł uśmiechnięty dzieciak przebrany za osobę dorosłą śpiewając przy tym miłosne ballady :)
Obdarowywano się również serduszkami z kartek i zdjęciami Romea i Julii.

Niestety i tam wkradła się amerykańska wersja walentynek. 



Francja
Walentynki to duże święto o charakterze narodowym. Zamiast kartek-otrzymuje się bukiety kwiatów, zaprasza ukochanych na kolację lub do teatru.


Dania
To tutaj przesyłano przezroczyste bibułki, na których pod światłem odczytać można było imię bądź ... nawet rozpoznać twarz ukochanej osoby :) Obecnie  bardzo popularnym zwyczajem  gaekkebrev czyli słaniedowcipnego listu, pisanego przez panów samodzielnie, często rymem i z humorem, ale bez podpisu. Dziewczyna, która odgadnie imię adoratora zostanie obdarowana dodatkowymi słodkościami na Wielkanoc. 

10 ciekawostek o świętach

Tradycyjne polskie święta dobrze znamy.
Dziś uraczę Was ciekstkami z reszty świata .
Można się zdziwić!

1.  W  Hiszpanii zamiast opłatka stosuje się chałwę. 
Wigilijna wieczerza rozpoczyna się po pasterce. Następnie wszyscy wychodzą na ulice oświetlone tysiącami barwnych żarówek, śpiewają kolędy, tańczą i bawią się do rana.
Prezentami Hiszpanie obdarowują się dopiero w święto Trzech Króli.

2. Zwyczaj pocałunków pod jemiołą narodził się Anglii.




 Londyn jest ojczyzną pierwszych  kartek z życzeniami. W 1846 roku Jon Horsley z Anglii zaprojektował  pierwszą kartkę świąteczną z napisem "Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku".

3.  We Francji dzieci wierzą, że to mały Jezus przynosi im prezenty, które w wigilijną noc wkłada do bucików ustawionych przy kominku.

4. Włosi   już 8 grudnia ubierają choinkę.

5Austria jest ojczyzną jednej z najpiękniejszych kolęd na świecie "Stalle Nacht, heilige nacht" (Cicha noc, święta noc).

6.  W Niemczech według tradycji na wigilijnym stole musi pojawić się 9 potraw, do których między innymi należy: pieczona kiełbasa, sałatka ziemniaczana i pieczeń z gęsi.
To również tu narodziła się nasza choinka.



7. W Danii na Wigilię podaje się słodki ryż z cynamonem i pieczoną gęś z jabłkami. Tradycyjnym daniem jest budyń z ryżem, w którym gospodyni ukrywa migdał. Kto go znajdzie, ten dostaje świnkę z marcepanu,która zapewnia szczęście przez cały rok.

8.  W Meksyku już 15 grudnia wiesza się pod sufitem piniatę - gliniane naczynie wypełnione słodyczami. Pod nią gromadzą się dzieci. Jedno z nich rozbija piniatę kijem, co rozpoczyna wyścig w zbieraniu słodyczy.

9. Święta Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych - choć raczej właściwie należałoby użyć zwrotu święto - gdyż tradycyjna amerykańska rodzina nie obchodzi Wigilii, a 26 grudnia jest normalnym dniem pracy. Nie umniejsza to jednak roli, jaką Boże Narodzenie pełni w kulturze USA.
 (chodzi o przystrojenie domów)


10. W mojej rodzinnej miejscowości 23 grudnia w nocy panuje przesąd, iż okna domu w którym mieszka panna powinny być zabielone wapnem,  zdarzają się również przypadki zdejmowania furtek chowania ich w jakimś ciekawym miejscu.

A Wy ? jakie znacie zwyczaje świąteczne ?

Christiania – małą stolicą miękkich narkotyków? (Kopenhagi - ciąg dalszy)



Christiania-grafitti.jpg


Jest to dość specyficzna dzielnica w Kopenhadze. Duńskie władze nadały jej mieszkańcom legalny status niezależnej społeczności. Mają swoje podatki i prawa.
Odradzam fotografowanie bez wcześniejszego zapytania o zgodę. Bardzo nie podoba się to tutejszym mieszkańcom. Można nawet stracić aparat.  
Nie wolno również poruszać się tam samochodem. Mieszkańcy wprowadzili zakaz. Zasypują kamieniami wjazd do dzielnicy przez co karetki mają utrudniony dostęp!
 Moje pierwsze nasuwające się wspomnienia? Graffiti,  jedno wielkie piękne graffiti oraz kolorowe, śmieszne domy, niektóre w bardzo ciekawych kształtach 
Dobrych parę lat przed moich nawiedzeniem Danii  w dzielnicy tej można było kupić całą masę miękkich narkotyków na przydrożnych kramach.  Całkowicie legalnie - tylko w Christianie. Teraz kramiki spotkać można sporadycznie.
Mieszkańcy określili się , iż mieszkają w wolnym mieście- może stąd domy bez numerów.
Jeśli lubicie niestereotypowe dzielnice i chcecie poznać inną kulturę, dosyć specyficzną będąc w Kopenhadze- koniecznie zajrzyjcie do Christianii 
P.S. nie biegajcie- możecie w ten sposób zostać wzięci za policjantów lub złodziei. 

christiania-02-640x426.jpg

Duńskie wspomnienia




Kopenhaga turystycznie 
Dziś uraczę Was moimi wspomnieniami z 1 dniowego pobytu w Danii, a dokładniej w Kopenhadze.  To było kilka lat temu w wakacje. Wybrałam się tam z bratem i 2 koleżankami. Niestety nie udało nam się poznać Danii od tej nocnej – rozrywkowej strony, ponieważ musieliśmy ruszać w dalsze tournee. 

W 1989 roku Dania była pierwszym krajem w Europie, który przyznał parom homoseksualnym takie same prawa, jak heteroseksualnym. Również prawa adopcyjne dla tych par są bardziej liberalne niż w innych państwach.
Swoją drogą już lepiej mieć 2 kochające mamusie niż przemoc patologię i inne dewiacje które skutecznie zniszczą życie już na dzień dobry.
P.S. Nie mylmy homoseksualizmu z pedofilią. To dwa różne pojęcia –głupi stereotyp który powstał z niewiedzy i strachu przed czymś „innym”.

Przenieśmy się teraz do samego centrum.
Spacerując po deptaku "Strøget" zostałyśmy z koleżanką zaczepione słowami „witam rodaczki” – po polsku. Owy pan sprzedawał jakieś skaczące pajacyki na ulicy. Po chwili pogawędki okazało się, iż mieszka tam tak długo, że rozpoznaje Polaków po urodzie słowiańskiej. Kilka razy krzyknął do przechodzących par „ dzień dobry” i one z wielkim zdziwieniem - szokiem odpowiadały 

Syrenka – obowiązkowe miejsce do odhaczenia. Podobno trzeba ją złapać za pierś aby to przyniosło szczęście. Nie wiem, nie łapałam i w zabobony nie wierze. 
Tutejszy mieszkaniec głosił, iż jakiś szaleniec kilkakrotnie atakował ją siekierą. Głowę i ręce. Biedaczka

syrenka.jpg


Zakochałam się w NYHAVN. W dzielnicy tej mieszkał sam Hans Christian Andersen. Piękne malownicze kamieniczki, oraz możliwość popłynięcia statkiem po porcie i kanałach dają niesamowity urok. Mają „to coś” w sobie.

kopenhaga.jpg

Jak wspominam zasłyszany ojczysty język duński? Wsadźcie sobie gorącego kartofelka do buzi i próbujcie mówić po angielsku  ot szybki kurs duńskiego dla opornych 

Na koniec dodam, iż rowerzysta ma tutaj najwięcej do gadania. W razie wypadku to jego zdanie jest najważniejsze. Rowery są WSZĘDZIE. Duńczycy mają ogromną sieć dróg rowerowych- w sumie tyle samo ile dróg normalnych.
Swój pobyt tam wspominam miło, ale bardzo krótko. Chętnie wyskoczyłabym sobie na weekend pojeździć rowerem po Danii. Może kiedyś… 

Blogger templates

Follow us

Copyright © 2013 Isabel and Blogger Templates - Anime OST.